Sczawnica zima 2009

Sczawnica zima 2009

Zimowe ferie 2009 postanowiłem spedzić z rodziną w górach, miejscem wielu atrakcji, dziesiatek knajpek i świetnych stoków narciarskich jest Szczawnica. Mijsce typowo turystyczne jednak zdecydowanie przyjemniejsze od np. snobistycznego Zakopanego. Miasto w Beskidzie Sądeckim na pograniczu Pienin gdzie kilka miesiecy wczesniej spedziłem kilka dni włóczac się z przyjaciółmi po szczytach Trzech Koron  Turbacza czy Lubonia Wielkiego. To miasto gdzie rozpoczyna sie tak zwana Droga Pienińska – szlak pieszo rowerowy biegnacy wzdłóż Dunajca kończąc bieg po Słowackiej stronie w Czerwonym Klasztorze

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Noclegi znalezione przez intrnet, bardzo przyjemne z miłymi uczynnymi właścicielami czulismy sie tu komfortowo i bezpiecznie.

Całymi dniami oddawaliśmy sie zabawą na sniegu oraz raczeniem naszych wrażliwych podniebień. To tutaj Renata trafiła na swoje najlepsze w swoim zyciu grzane piwo, i to tu zaczelismy od tej pory przychodzić najczęściej. Knajpka jazzowa w centrum parku zdrojowego z naprawde przyzwoitymi cenami – polecam.

Uniaczek woził nas także po takich atrakcjach jak zamek w Czorsztynie oraz Niedzicy. 

 

Komentowanie jest wyłączone