Cavallino, Wenecja 2016 camping Sant Angelo

Tym razem Italia. Powodów takiego wyboru było kilka. Po pierwsze większość z uczestników nigdy wcześniej we Włoszech nie była, po drugie nigdy nie byliśmy na kempingu który oferuje tak wiele atrakcji, po trzecie jedziemy po sezonie, we wrześniu gdy ceny noclegu w namiocie spadają z 516 zł na 60 za cały namiot na dobę.

Tak wyglądał nasz namiot, czysty z lodówką, łóżkami do spania, kuchenką gazową. Warunki może dość skromne, ale dla niewymagających wystarczające do przeżycia fajnych wakacji. Największą frajdą takich miejsc jest jednak basen, wliczony już w cenę pobytu.

Pogoda jak widać idealna, tak więc jeśli tylko macie taką możliwość, ciepłe kierunki wybierajcie już po sezonie.

Plaża od namiotów znajduję się ok 5 minut spacerkiem, długa, szeroka, piaszczysta, a woda ciepła. Zapewne w sierpniu ludzi jest tu znacznie więcej. Nikt nie rozstawia parawanów, nikt nie śmieci, oj można tu odpocząć.

Z Cavallino do Wenecji jest 70 km, z takiej okazji trzeba skorzystać, ale wcale nie trzeba jechać samochodem. Przy kempingu jest autobus który jeździ do Treporti, a tam wystarczy kupić już bilet na Vaporetto czyli tramwaj wodny i  w ten sposób dostać się w okolice kanału La Grande i Placu Świętego Marka, lub na wysepkę Murano znaną ze szklanych wyrobów, lub na wyspę Burano z kolorowymi domkami. My niestety pojechaliśmy samochodami co było błędem. Kilku poziomowy parking kosztuje 21 Euro, wypaliliśmy paliwo, a bilet na Vaporetto i tak musieliśmy kupić. Polecam wszystkim, jest drogo, ale nic nie odda uroku kanałów, uliczek, setek mostów i tysięcy schodów które każdy turysta musi pokonać.

Poniżej kilka zdjęć, na zachętę. Widok z Vaporetto.

Nawet ja załapałem się na jednym zdjęciu.

Owoce morza w restauracji z takim widokiem-marzenie. Ostrzegam jednak w Wenecji płaci się za tzw. obsługę stolika. Może się okazać, że Twoje espresso jest nagle droższe o 5 euro. Miejscowi jedzą i piją na stojąco. To właśnie tam gdzie stoi najwięcej ludzi jest najlepsza pizza i Spritz ( drink na bazie Prosecco i Aperolu)

 

Nie zapomnijcie o zostawieniu kłódki miłości na jednym z mostów.

Bartek+Renata=KM

Burano-ale tam jest fajnie. To powiększone zdjęcie umieściłem sobie na łóżkiem, fajnie jest patrzeć na takie miejsca.

Nie obawiajcie się też brzydkich zapachów, jeśli tylko nie trafiliście zaraz po powodzi, to woda w kanałach jest bardzo czysta.

Gondole są jednym z symboli Wenecji, znamy je z romantycznych zdjęć, lub filmów, każdy zakochany chce więc z nich skorzystać. Cena pół godzinnego pływania kosztuje 100 Euro, wieczorem ceny wzrastają o 20%.

Po całym dniu intensywnego zwiedzania, każdemu należy się odpoczynek przed namiotem i coś pysznego . Tutaj akurat odkrycie wyjazdu pół wytrawne Lambrusco kupowane na litry z nalewaka w zieleniaku. Ulubiony napój mojej żony.

Gorąco polecam Italia to świetny kierunek na wakacje i po sezonie wcale nie taki drogi.

 

Komentowanie jest wyłączone