Bocheniec 2015 Świętokrzyskie

Kiedyś było ich wielu,

teraz zostało kilku.

Łowcy-pogromcy brudów tego świata.

Banici-stworzeni do jeżdżenia,

pośród nich legenda,

ten którego zwą

BIAŁYM WILKIEM

iframe width=”560″ height=”315″ src=”https://www.youtube.com/embed/F6YE1m9ZynM” frameborder=”0″ allowfullscreen></iframe

Pomimo, że motocykl jest przygotowany do sezonu, to na zlot jadę samochodem. Czteroletni syn chcę jechać ze mną, nie mam wyboru. Na 10 godzin przed startem dzwonie do znajomego szybka decyzja i Andrzej wraz z synem jadą z nami. Droga mija szybko i w okolicy zamku Chęciny mijamy się z kawalkadą ok 40 motocykli. Od razu widzę, że to Banici.

Szybka nawrotka i dopadam ich na stacji benzynowej. Witamy się i ruszamy dalej, na punkt widokowy gdzie robimy wspólną fotkę. Wiatr strasznie wieje ( przypominam to świętokrzyskie- tam zawsze wieje) więc startujemy dalej i za kilkanaście minut już siedzimy w kolejce wiozącej nas do najstarszego Polskiego seminarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego.

Biały Wilk- spowiadał bezbożników

Kościół zwiedzamy wraz z przewodnikiem i  schodzimy do krypty Jeremiego Wiśniowieckiego, nakarmieni duchowo ruszamy do ośrodka wypoczynkowego, aby nakarmić się również fizycznie.


i oczywiście trochę pobawić- jak kto lubi

Zloty z taką masą znajomych to ogromna porcja energii, to reset jaki daje przetrwać w rzeczywistości do następnego wspólnego spotkania. A to już niebawem-  Bieszczady.

 

A tutaj filmik produkcji Artura. Warto zerknąć.

Komentowanie jest wyłączone